rpg.polter.pl —
Co zorbić ze świeżutka katastrofą, w której zginęło 228 osób i wciąż nawet nie odnaleziono szczątków? Przerobić na pomysł na scenariusz RPG.
Nie mam nic przeciwko tego typu motywom, podręcznik do ZC ma o tym cała zgrabna tabelke, Shandor napisał kiedys niezłą przygodę o zatonięciu okrętu podwodnego Kursk, sam mam szkic scenariusza opartego na 9/11, ale to chyba _nieco_ za wczesnie. Mogli poczekać, aż krew wyschnie.

dodane przez:
Seji
do kategorii:
RPG
| stało się popularne 460 dni temu.
pokaż w ramce
·
antygłosuj
· Antygłosów: 3
Wiadomości powiązane
Przyznano Indie RPG Awards 2009
Dodane 32 dni temu.
rpg.polter.pl
Podsumowanie 2009 na The Free RPG Blog
Popularne 253 dni temu.
2
www.thefreerpgblog.com
gry fabularne: Podsumowanie: Rok 2009 w RPG od A do Z na świecie cz.1: Gry (A-M)
Popularne 255 dni temu.
11
gryfabularne.blogspot.com
Komentarze
Wisz? Rozumisz?
Skoro tragedie ludzkie to nośny pomysł na scenariusze to czemu nie pierdyknąć np. w zalanej w przyszłości jakiejś wiosce powodzią LARPa "Moja i twoja nadzieja" do Polter:Utopiec
Czyli kryterium "poziom wrażliwości" zalezy od czasu który minął od katastrofy?
@Borejko
Nie do końca. Rozwiń myśl.
Nie. Ale jestem ciekaw, czy moze wsrod czytelnikow Polter.pl sa jacys znajomi lub rodzina tych dwoch Polakow (lub kogokolwiek) z Airbusa. Mysle, ze chetnie wykorzystaja ten pomysl na scenariusz.
Z kazdym zdarzeniem jest tak, ze po jakims czasie wpisuje sie ono w ogolny kontekst kulturowy i sobie w nim trwa. Z czasem moze byc zawlaszczone w jakims stopniu np. przez popkulture (Titanic, II wojna swiatowa). Nie ma w tym nic zlego. Tyle, ze np. Niemcy pierwsza swoja komedie o Hitlerze nakrecili w 2006 czy w 2007. Ciekawe, dlaczego?
Kiedys odbylem burzliwa dyskusje z Gruszczym na liscie Portala. Wtedy on byl przeciw przemocy na sesjach iw ogole jakimkolwiek kontrowersyjnym tresciom, teraz wyglada na to - sadzac z komentarzy pod tekstem - ze zmienil front. Rzecz dotyczyla grania oficerami SS dzialajacymi w ramach Ahnenerbe. Pomysl byl moj, czesciowo zreszta potem zrealizowany na sesji. On sie oburzal.
Malo mnie rusza martyrologia narodowa, robienie z kogos bohatera lub ofiare, trzesienia ziemi, choroby, glod na swiecie, itd. itp. Ale jakies wyczucie trzeba miec. Chocby ze wzgledu na to, ze ktos gdzies tam ma wlasnie przekichane, jak 5-letnia corka jednego z Polakow, ktorzy tam zgineli. Dzieciak wlasnie zostal sierota, bo matke stracila jakis czas temu. A tu sobie fanboje poopowiadaja, jak to zajebiscie Airbus spadal.
Tak, zagralbym w sesjie np. o dochodzeniu w tej sprawie, ale nie dzis, nie jutro i pewnie nie za rok albo za dwa. Za 10 lat? Moze. Wtedy pewnie zaktualizuja tabelke w ZC i ten wypadek sie tam znajdzie. Potraktowalbym to wtedy jako pamiec o tych, ktorzy zgineli, jak Shoah do Wraith the Oblivion jako oddanie holdu ofiarom Holokaustu. Ale na razie byloby mi zwyczajnie po ludzku glupio.
Poza tym Polter szczyci się odwiedzalnością, sądzisz że sposród 8000 ludzi to nie jest to fair wobec kogoś?
1. Mandos zastanów się co byłoby gdyby dzisiaj walnął w jakąś przepaść autokar z pielgrzymami do przepaści w Alpach. Polter odmienia scenerię z samolotu na autokar.
2. Bareja w jednej z scen Alternatywy albo chyba Zmienników miał odpadające koło od samolotu, przytafiła się tragedia spadł samolot gdzieś bodajże w centrum Polski scenę wycofano.
"Ale jestem ciekaw, czy moze wsrod czytelnikow Polter.pl sa jacys znajomi lub rodzina tych dwoch Polakow (lub kogokolwiek) z Airbusa. Mysle, ze chetnie wykorzystaja ten pomysl na scenariusz."
Wraca przykład z rakiem który podałem wcześniej. W Polsce w 2002 zmarło na raka prawie 88 tysięcy ludzie (wg Wyborczej). Czy jeżeli ten motyw zostanie użyty w scenariuszu to nie wydaje Ci się, że wiele osób tez powinno poczuć się urażonych? Założę się, że nikt wtedy nie skomentuje, że jest to beee. Widać jestem gruboskórny ale jakoś ta katastrofa nie robi na mnie wrażenia. Ot 300 osób zeszło z tego świata, nikt z moich bliskich, nikt z bliskich moich znajomych. Obcy ludzie. Przykre ale nie robię z tego nie wiadomo czego, bo na świecie jest znacznie więcej gorszych rzeczy o których nie trąbią media.
@Borejko
"Po miesiącu emocje stygną."
Twoje czy ludzi których dar obserwacji rzeczywistości ogranicza się do Wiadomości o 19:30?
"Poza tym Polter szczyci się odwiedzalnością, sądzisz że sposród 8000 ludzi to nie jest to fair wobec kogoś?"
Każdy temat poruszający tragedię jest wobec kogoś nie fair i nie ważne czy bedzie to katastrofa lotnicza, wypadek samochodowy, samobójstwo czy gwałt. Ludzie którzy tego doświadczyli (w sposób pośredni czy bezpośredni) będą reagować gwałtowniej. Więc może nie powinno się w ogóle podejmować tego typu tematów. W końcu na P wchodzi 8000 ludzi dziennie.
Punktów nie rozumiem, może to późna godzina albo ja jestem jakiś debil ale co chciałeś za ich pomocą przekazać?
Rak jest oswojony. Wypadki samochodowe tez.
Katastrofy lotnicze jeszcze nie (sa za rzadko? wszak statystycznie samolot jest super-bezpieczny). Ale nawet nie o to chodzi. Nikomu, komu ktos zmarl niedawno na raka (a mam taka znajoma) nie poprowadzilbym takiej sesji, nie opowiadalbym dowcipow o nowotworach itd. Moze po prostu wiem, gdzie sa granice? Moze to wychowanie albo szacunek do drugiego czlowieka? Ale zapewne w RPG takie cechy przeszkadzaja w wymyslaniu zajebistych scenariuszy - ja sie nie znam.
To nie chodzi o to komu byś Ty osobiście co poprowadził czy nie ale o to jak zareagowałbyś na taki scenariusz opublikowany w sieci. I na razie wychodzi na to że na "oswojonego raka" zareagowałbyś w sposób chłodny, a świeża katastrofa lotnicza już Ci przeszkadza. Widzę tutaj dużą niekonsekwencję i dlatego w ogóle się wypowiadam. Argumentu z "oswojeniem" w ogóle nie biorę pod uwagę bo jest absurdalny. Zabrzmiało to trochę tak, że kiedy samoloty zaczną spadać jak liscie na jesieni to można już o tym pisać normalnie ;).
Nie chodzi o to, czy jest to katastrofa czy rak, ale o podejscie i uzycie tematu.
Wiesz dlaczego katastrofy samolotow wywoluja tyle emocji? Bo zdarzaja sie rzadko i ginie w nich zazwyczaj wiele osob. Statystycznie latanie jest najbezpieczniejszym srodkiem komunikacji, wiec i szok jest wiekszy, jak w ciagu kilkunastu sekund zginie 300 osob. Choroby, w tym rak, sa wbudowane w spoleczenstwo, one sa od lat. Pamietasz pkrzyk dziennikarza przy katastrofie Hindenburga?
Napisalem: "Malo mnie rusza martyrologia narodowa, robienie z kogos bohatera lub ofiare, trzesienia ziemi, choroby, glod na swiecie, itd. itp." Bo mnie nie rusza, mams woje problemy - jak ich miec nie bede, to sie zajme Erytrea czy innym Gabonem. Ale jakos nie bawi mnie pisanie scenariusza o 30 zadusoznych niemowlakach w zlobku - a pomysl nosny, calopalna ofiara dla prekolumbijskich bogow, w sam raz do WoD.
Smierc to czesc zycia. Puf i nie ma. Co nie znaczy, ze mozna sobie cudza tragedia nabiajc punkty lansu czy innego badziewia. Jakby ten tekst sie poajwil za pol roku, moze bym go nawet uznal za interesujacy. Ale teraz? Daj spokoj. To na poziomie hien z Faktu.
autor tekstu wykazał się po prostu brakiem empatii (Mandos zresztą też)- jakby to był Horror w Orient Expresie to poczytalność dla niego -1
to nie był pomysł na scen. z "jakąś" tam katastrofą, to miał być ten konkretny lot, lot którego w momencie publikacji tekstu historii w ogóle nie znaliśmy (poza tym że zniknął)
do tego istniała szansa (bardzo niewielka - może taka sama jak w totlotku) że ktoś kto odwiedza portal jest jakoś związany z którymś z pasażerów samolotu. jakby sie k. poczuł widząc taki tekst ?
o czymś takim musi myśleć każdy "dziennikarz" publikujący teksty w świat, to jest właśnie różnica między jakimś tam swoim pitu-pitu na blogu(czy co tam wolisz) a publikacją która dociera do tysięcy odbiorców.
Dam głowę że większość szanujących się stacji tv w europie nie nadawała tego dnia żadnego filmu samoloto-katastroficznego (ani też nie zaczynała puszczać 1 serii losta)
może jestem w głębokim błędzie, może faktycznie jest to świetny pomysł na scenariusz, może tak sie robi - wielu bagnoczytaczy odwiedza inne zagramaniczne portale rpg, czy gdzieś tam w świecie pojawił się taki pomysł na scenariusz ??
Polter nadal. To jest dla pewych ludzi wyznacnzik trendow, dobrego smaku, elitarnosci, itd. Daj spokoj, nie wyjasnisz. Ja odpisuje ostatni raz i sobie odpuszczam.
Po prostu nie chce mi sie juz walczyc z betonem.
W skrócie Kiszona Kapusta: Inspiracje RPG
Rzecz rozchodzi się o to że gracze muszą wcielać się w Przedwiecznych Rodziców Wielodzietnych Rodzin i kisić w kapuście swoje dzieci. Mam fajny Dungeon oparty na tym Fritzlowskim.
I szacunek beacon, ale jak świat światem stoi nie przeczytałem jeszcze przeprosin ze strony Poltera
A co do tego co komu wolno na polterze aczego nie wolno to może zostawmy to w gestii ludzi, którzy publikują, aprobują i wieszają teksty na stonie.
A od siebie proponuję od dzisiaj zacząć cenzurzyć wolne słowo internetowe.
Dajcie spokój. Według Luc'a inspiracja świezym newsem (o czym napisano masę artykułów około RPG'owych - bo rzekomo czytając gazety możemy znaleść ich masę) to brak empatii, według mnie to na prawdę nie ma znaczenia.
Wasza opinia, przekonania i widzimisie nie są (na moje na przykład szczęście) prawem ani jego wykładnią. :D
PS. Seji krew w morzu to raczej nie wyschnie zbyt szybko ;)
Etyka i przyzwoitosc rzadko sa wykladnia prawa.
Scenariusz w sam raz dla mlodych rodzicow. Czadowa zabawa!
Mandos, podeslesz redakcji? Albo wrzucisz artykulik? Punkty czekaja!
Czy już wspomniałem, że każda tragedia jest kontrowersyjna? Szkoda, że tak łatwo oswoiłeś się z tymi 80 tysiącami zmarłych na raka, wielu z nich na pewno ma za sobą miesiące walki i cierpienia. Ale cieszę się, że oburzają Cię niestosowne publikacje portalu P. widać, że masz dobre serduszko i nie możesz patrzeć jak sępy żerują na tragediach.
Odpowiedz na temat raka masz wyzej. Absurdalnosc porownania Ci wybacze, moze kiedys zrozumiesz. A moje serduszko jest z kamienia i olewa smierc i choroby. Za to sumienie czasem sie burzy.
Mnie nie razi, nie oburza Niezalska, w Carmagedonie świetnie się bawiłem i bardziej ubolewam nad gościami, którzy szukają mi puszek po śmietnikach niż nad katastrofą lotniczą odległą o xtys. kilometrów.
"Ale, Ale, Ale" jak mawiał nasz prezydent, jeśli ja sam publikuję na blogu opis starego Ventrue Jan Paweł dwieście dwójki to ja odpowiadam za to, tam jest 70 osób. Tam 70 osób odpowiada za redakcję, co jest cacy, co nie.
I jeśli ja na swoim blogasku napiszę art o rzucaniu słojami po pokoju by wywołać grozę i puszczaniu bąków przez wszystkich by wytworzyć wrażenie odoru Przedwiecznych to odpowiadam ja.
Natomiast kodeks dziennikarski ma w którymś z punktów odpowiedzialność za słowo, zdaje się, o czym pisałem z pół roku temu.
Każdy jest takim bloggerem / dziennikarzem lub kimkolwiek jak mu się pisze i jak mu sie klawiatura pod palcami układa. Moja osobista wykładnia (która nie jest oczywista niczym uniwersalnym) jest taka - nie podoba się to nie czytam, ale zabraniać, bić w będny (tudzież w klatę), postulowac o zdejmowanie z sieci i zakazywać to nie mam zamiaru niczego :D
Gdybym się przykładowo zaczął przejmować tragediami tego świata, albo tym jak ludzie odbiorą to co napiszę i czy kogos uczuć (byle nie religijnych, tylko tych zwykłych - świeckich nie urażę) - to czasu na życie by mi nie wystarczyło. Może więcej dystansu do tego całego świata po prostu ludziom potrzeba.
A na arta o słojach i przedwiecznych piardach czekam z niecerpliwościa ;)
2) Nie uważam, aby odpowiedzialność za publikację obciążała całą redakcję serwisu. Zgodnie z prawem prasowym (ustawa z dn. 26 stycznia 84) art 38:
"Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy."
http://www.aktor.pl/prawo/prasowe.htm
Za publikację tego tekstu odpowiadają więc autor, moderator, szef działu Horror, rednacz i wydawca.
Nie widzę podstaw do stosowania odpowiedzialności zbiorowej wobec całości redakcji, proponowanej przez Adriana.
Pozdrawiam
1. 10.Dziennikarz powinien okazywać szacunek osobom, bez względu na ich odmienność ideową, kulturową czy obyczajową, co nie oznacza zgodności z ich poglądami.
I wreszcie kolego Redaktorze
VII - Odpowiedzialność i kary
24.Za naruszenie zasad etyki dziennikarskiej odpowiada zarówno autor publikacji - prasowej, radiowej, telewizyjnej czy internetowej, jak i redaktor, wydawca czy nadawca.
25.Kary wymierzają sądy dziennikarskie, odpowiednio do charakteru i skali wykroczenia: upomnienie, naganę, czasowe zawieszenie w prawach członka SDP, usunięcie ze Stowarzyszenia; Naczelny Sąd Dziennikarski może orzec ogłoszenie werdyktu w mediach.
Tak więc w całej rozciągłości się z Tobą zgadzam co do stosowania odpowiedzialności zbiorowej wobec całości redakcji, wystarczy że Ty jako obiektywny dziennikarz zadenuncjujesz autora, moderatora, szefa działu Horror, rednacza i wydawcę do Sądu Dziennikarskiego i bedzie po sprawie.
Jednocześnie trudno, aby redakcja natychmiast sformułowała jakieś ogólne stanowisko (czy to z przeprosinami, czy jakiekolwiek inne). Rzecz jest przecież bardzo świeża.
http://info.polter.pl/Niefortunna-publikacja-w31598
IMHO póki co działa jakieś magiczne indeksowanie (albo inne duchy sieci).
Adrianie, Marcinie, mam pytanie bezpośrednio do Was: czy uważacie, że ostatnia notka Drakera to właściwa reakcja?
A tekst faktycznie slaby, choc sama katastrofa coraz bardziej zaczyna przypominac Xfajle.
"Szkoda tylko, ze tekst zostal schowany, a nie skasowany (usunelismy, ale pod dywan)."
Został usunięty. To co widziałeś to ślady w indeksowaniu. Polecam sprawdzić teraz, już powinno być OK.
@ Scobin
Tak, uważam, że to właściwa reakcja.
a) To dobry ruch PRowy (szybkie przeprosiny plus wycinka)
b) To dobry ruch "ogólnoludzki" (bo dla mnie tekst był poza granicą mojego dobrego smaku)
c) To dobry ruch merytoryczny (bo to była słaba notka a nie wartościowy tekst)
Ha! Człowiek się tak przyzwyczaił do imion (zamiast nicków), że zapomniał, iż dwaj dyskutanci jedno mają imię. Miałem na myśli Sejiego i Borejkę. Ale dzięki za Twoje zdanie, zgadzam się z nim [we wszystkich punktach, przy czym (a) i (c) uważam za uniwersalne – tzn. takie, do których można z powodzeniem przekonywać w dyskusji].
Podsumowując całe zdarzenie z pikującym Polterem w dół i niefortunnym Airbusem, przychylam się po części do zdania Radka, czyli nie interesuje mnie cenzurowanie internetu, tylko jeśli spojrzeć na aspirację tego zielonego tworu powinien on ponosić odpowiedzialność za swoje słowa, a bynajmniej osoby odpowiedzialne za to. I najlepiej po porady udać się do Trzewiczka, Miszkurki, czy Rodka i innych osób, które znają się na rzeczy.
Genralizując nie interesuje mnie los upadającego tworu (to nie tylko moje zdanie) od dłuższego czasu, jesli ktoś ma ochotę na marnowanie swojego kapitału społecznego inwestując w wypompowywanie wody z wraku... no cóż to jego sprawa.
Tak jak napisał Dro:"zostawmy to w gestii ludzi, którzy publikują, aprobują i wieszają teksty na stonie." i to tylko o nich świadczy.